Widoki z Tibidabo
Z Tibidabo widać jak Barcelona obniża się łagodnie w kierunku morza. Z prawej strony portu wznosi się jeszcze raz wysoko do góry. Owo wzgórze nad samym morzem nazywa się Montjuich (czyt. Montżuik); u jego stóp znajdują się tereny targów międzynarodowych, w których Polska od dawna bierze udział. Tu się tez odbyła Wystawa Światowa w 1927 roku. Barcelona zafundowała sobie z tej okazji fontannę. Do dziś nigdzie na świecie nie zbudowano wspanialszego wodotrysku. Silniki o potężnej mocy wyrzucają wodę tysięcznymi strumieniami na wysokość 50 metrów. Strumienie są dowolnie sterowane, co daje nieskończone możliwości formowania korony wodnej. W fontannie zainstalowano 4730 reflektorów, z których każdy ma 10 kolorowych filtrów. Spektakle światła i wody odbywają się w sezonie turystycznym dwa razy w tygodniu; podziwiają je głównie turyści xamegos. Ci ostatni nie uświadamiają sobie nawet, że to dzięki nim powstała ta fontanna — symbol katalońskiej prosperity. Spójrzmy jeszcze raz z Tibidabo na pobliskie wzgórze Monte Carme Jo. Na wysokich zboczach sterczą lepianki, budy zbite z dykty, kartonu i papy. Takich pryszczy znajduje się wiele na pięknym obliczu Barcelony, Slumsy powstały w tych „szczęśliwych złotych latach dwudziestych". Postawili je imigranci, którzy przybyli budować ,,Expo 27". W 1929 roku było w Barcelonie 6500 baraków; w 1957— 12 500; w 1963 roku, a więc już po zakazie wznoszenia lepianek w obrębie miasta, 6500. Tak podają dane oficjalne, w rzeczywistości było ich około 9000.