Polozenie Katalonii
Na pierwszy rzut oka Katalonia nie różni się od wysoko uprzemysłowionych rejonów Europy Zachodniej. Rozwiniętemu przemysłowi towarzyszy intensywne rolnictwo i sadownictwo, skupione głównie w żyznych dolinach rzek. Wydajność zbóż z hektara jest tu mniej więcej dwukrotnie wyższa niż przeciętna krajowa. Katalończycy zadbali, by w ich górzystej ojczyźnie nie zmarnował się ani jeden skrawek gruntu nadający się pod uprawę. Niegdyś pustynne równiny w prowincji Lerida, na przykład Llanos de Urgel, są obecnie pocięte kanałami i tworzą ważne z ekonomicznego punktu widzenia rejony wysoko wydajnego rolnictwa. Kilometrami jedzie się wzdłuż karłowatych sadów oblepionych ogromnymi gruszkami i brzoskwiniami. Osiągnięcia gospodarcze Katalonii budzą zdumienie, jeśli się przyjrzeć mapie bogactw naturalnych tego zakątka Hiszpanii. Widzimy trochę boksy tu, węgla brunatnego, soli potasowej i nic więcej. Mamy więc do czynienia z rejonem, jak na warunki hiszpańskie, niesłychanie ubogim pod względem zasobów mineralnych, na których przecież bazuje gospodarka kraju Basków i Asturii. Skąd więc dobrobyt na ziemi tak skąpo wyposażonej przez naturę?