Lewant
Plaże Walencji noszą nazwę Costa del Azahar — Wybrzeże Kwiatu Pomarańczy, Pomarańcze to niemal godło Walencji, prowincja ta jest jednym z najważniejszych na świecie obszarów uprawy pomarańcz. Wiosną prawie cały hiszpański Lewant (Leyante — Wschód) wypełnia się intensywnym zapachem kwiatów drzew cytrusowych. Po jednej ręce mamy malownicze wybrzeże Morza Śródziemnego, po drugiej łańcuchy górskie, a pośrodku strefę zieleni — huerta. Podróż przez Lewant — wśród gajów pomarańczowych, wśród plantacji drzew migdałowych i figowych, wśród palm uprawianych nie tylko dla ozdoby, ale także dla daktyli — napawa optymizmem. Podróżnik uświadamia sobie ogromny potencjał możliwości hiszpańskiego rolnictwa. Huerta — wiecznie zielony ogród o roślinności agresywnej, wybujałej ponad rozmiary wyznaczone przez biologię, to przecież bynajmniej nie raj urządzony przez niebiosa, ale przez ludzi. Na wybrzeżu lewantyńskirn spotyka się, bardzo rzadkie zresztą, tereny stepowe pozostałe jak gdyby na potwierdzenie wysiłku człowieka. Cata huerta przecież mogłaby być stepem lub pustynią, jak wiele innych rejonów „suchej Hiszpanii". Na obecny wygląd tych obszarów zło-żyfy się wysiłki ludzkie co najmniej dwóch dziesiątków wieków. Tutaj jak chyba nigdzie indziej w Hiszpanii zachowano ciągłość pracy pokoleń.